WIADOMOŚCI

Verstappen zamiast aktywować klauzulę wyjścia przedłużył kontrakt z Red Bullem!
Verstappen zamiast aktywować klauzulę wyjścia przedłużył kontrakt z Red Bullem! © Red Bull

To nie koniec wakacyjnych niespodzianek w F1. Ekipa Red Bulla przed chwilą niespdziewanie potwierdziła przedłużenie wieloletniej umowy Maksa Verstappena o kolejne dwa lata, do sezonu 2030.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Tuż przed domową rundą mistrzostw świata holenderskiego mistrza na torze w Zandvoort Red Bull ogłosił przedłużenie pełnej sukcesów współpracy.

Po tym jak Cadillac ogłosił zaangażowanie na stanowisku szefa zespołu Marcina Budkowskiego, a Williamsa przedłużył umowy z Alexem Albonem i Carlosem Sainzem, przerwa wakacyjna okazała się dość atrakcyjna dla kibiców.

Informacja nie była spodziewana, tym bardziej, że sam zainteresowany od dłuższego czasu otwarcie mówił iż obecna Formuła 1 nie sprawia mu przyjemności i rozważał całkowitą rezygnację z tej dyscypliny na rzecz innych serii wyścigowych.

Wiele mówiło się też o potencjalnej zmianie barw przez 4-krotnego mistrza świata, ale w najbliższej przyszłości raczej do tego nie dojdzie. Max Verstappen zamiast aktywować klauzulę wyjścia w swoim kontrakcie zdecydował się bowiem podpisać nową umowę, która wiąże go z ekipą z Milton Keynes przynajmniej do sezonu 2030, czyli dwa lata dłużej niż jego pierwotny kontrakt.

Co mogło skusić Holendra do nagłej zmiany zdania? Czy ostatnie miesiąca i narzekanie było celową strategią na podniesienie gaży i zmianę warunków kontraktu pozostanie tajemnicą. W ostatnich dniach pojawiły się jednak pewne spekulacje na ten temat.

Współpraca Verstappena z Red Bullem stanowi jedną z najbardziej udanych w całej historii sportu. Do tej pory Holender wygrał w barwach zespołu 71 wyścigów a po drodze zdobył cztery tytuły mistrza świata kierowców oraz dwa tytuły mistrza świata konstruktorów.

"To wspaniała wiadomość dla wszystkich w Red Bullu, Oracle Red Bull Racing, a także dla całej F1 i świata motorsportu, że Max pozostanie z nami i że zatrzymujemy najlepszego kierowcę w stawce" mówił z dumą szef ekipy, Laurent Mekies.
"Niewiele współprac w sporcie osiąga to, co udało się Maxowi i temu zespołowi. Od samego początku Max uosabiał wszystko, co czyni Oracle Red Bull Racing wyjątkowym: bezkompromisową rywalizację, nieustępliwą determinację oraz odwagę do kwestionowania utartych schematów. Jego wpływ na nasz zespół i historię Red Bulla w motorsporcie był transformacyjny, a Max odegrał fundamentalną rolę we wszystkim, co wspólnie osiągnęliśmy."
"Decyzja o kontynuowaniu naszej wspólnej drogi opiera się na zaufaniu, które Max i zespół budowali przez wiele lat, a także na jego wierze w naszych ludzi, naszą kulturę i wizję przyszłości. Ta relacja, zbudowana na sukcesach mistrzowskich, intensywnych pojedynkach i trudnych momentach, stała się jeszcze silniejsza - czyniąc ją jedną z największych historii sukcesu w Formule 1."

Utytułowany kierowca również nie szczędził pochlebnych słów względem zespołu.

"Jestem naprawdę zadowolony z przedłużenia kontraktu. Mamy najlepszych ludzi i cieszę się, że będę nadal pracował ze wszystkimi, aby ponownie wrócić na szczyt. To wciąż najważniejszy cel, nad którym wszyscy pracowaliśmy i do którego nadal będziemy dążyć. Chcę podziękować Red Bullowi, Laurentowi i wszystkim w Oracle Red Bull Racing za zaufanie, jakim mnie obdarzyli."
"Zawsze to powtarzałem: zespół jest dla mnie jak druga rodzina i czuję się tutaj jak w domu. Dołączyłem do zespołu z nadzieją, że będę mógł wygrywać wyścigi. To, co później wspólnie osiągnęliśmy, było po prostu wspaniałe. Przeżyliśmy razem wiele niesamowitych chwil i zdobyliśmy cztery mistrzostwa świata. Kontynuowanie tej podróży z tym samym zespołem, z którym jestem związany przez całą swoją karierę, jest dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym i zawsze tego chciałem."
"Współpraca z Laurentem przez ponad rok również była świetnym doświadczeniem. Widzę jego wyraźną wizję przyszłości zespołu. Wszyscy w Milton Keynes wierzą w to, co budujemy, a ja z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział - walkę o kolejne zwycięstwa i rywalizację o mistrzowskie tytuły, podczas gdy wspólnie będziemy kształtować przyszłość tego zespołu."
"Ogłoszenie tej decyzji podczas ostatniego Grand Prix na Zandvoort jest również dla mnie wyjątkowym momentem. Mam nadzieję, że będziemy mogli przygotować dla kibiców szczególne pożegnanie podczas finałowego wyścigu."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

18 KOMENTARZY
avatar
Thanos

20.08.2026 09:51

4

1

I po sadze! Piękna wiadomość! Max zostaje w Red Bull Racing do 2030 roku, ucinając raz na zawsze te wszystkie bajki o rzekomych transferach i potajemnych rozmowach z Toto Wolffem czy innymi zespołami. Cała ta medialna telenowela o klauzulach i ucieczce do konkurencji mogła służyć co najwyżej jako pożywka dla hien szukających sensacji.

Kibicuję Red Bullowi od 2009 roku i widziałem już niejednego eksperta od siedmiu boleści wieszczącego koniec tej ekipy, a tu proszę! Stabilizacja, zaufanie do Laurenta Mekiesa i jasny cel na kolejny cykl przepisów. Dom to dom a reszta padoku może dalej tylko bezradnie patrzeć. Zandvoort zapowiada się wyśmienicie!


avatar
Frytek

20.08.2026 10:36

6

2

@Thanos  a myślisz, ze gdzie tak naprawdę Max miałby się przenieść?  Z pewnością były podchody i rozmowy z Mercedesem albo innymi zespołami. 

Tak naprawdę cały, misterny plan popsuł Lewis I Antek. Lewis zablokował Ferrari a Antek okazał się być na tyle dobry, ze kompletnie nie ma sensu zawracać sobie głowę Maxem.

Max fakt, jest najlepszym lub jednym z najlepszych w stawce, ale ma zrąbany charakter, każdy chce mieć lidera, ale nie az tak perfidnego, zadufanego w sobie itd.

Wciąż są bardzo dobrzy kierowcy w stawce i przede wszystkim nie tak konfliktowi jak Max a spokój i porządek w zespole jest ważniejszy niż umiejętności Maxa. Nie zdziwię się jak Max nigdy nie zmieni zespołu a gdy ten będzie za słaby to go opuści. Alonso też miał za duże ego i czołowe zespoły nie chciały o niego zabiegać i skończył jak skończył. Dlatego Max nie będzie ryzykował zmianą na jakieś np. Alpine, Williams itp. bo skończył by na końcu stawki jak Sainz czy Alonso. 

Redbull to wciąż bardzo dobry zespół i jedyna opcja dla Maxa. I bardzo dobrze, ja jakoś nie widzę go w innym zespole, niech nadal rządzą w stawce i oby jak najdłużej.  F1 bez Redbulla z Maxem nie byłaby juz taka sama i interesująca


avatar
_Maniek_

20.08.2026 17:24

1

1

@Thanos  wątpię czy to dobra wiadomość dla Ciebie.  Jeśli myślisz że RBR wróci do walki o tytuły to niestety raczej się tego nie doczekasz . Nie mówię złośliwie , patrze na temat bardziej realistycznie


avatar
Thanos

21.08.2026 05:51

1

1

@_Maniek_  Skąd ten pesymizm? Po czym dokładnie wnioskujesz że RBR nie wróci już do walki o tytuły i że przedłużenie kontraktu przez Maxa to nie jest dobra wiadomość? Chętnie przeczytam Twoje argumenty


avatar
_Maniek_

21.08.2026 15:32

0

@Thanos  zbyt wiele doświadczonych osób odeszło które zbudowały mistrzowska formę zespołu.  Jak mam być szczery to o tak jestem zaskoczony ze tak dobrze sobie radzą.  Myślę jednak ze im dłużej te regulacje będą się utrzymywać tym bardziej czołówka będzie im odskakiwać.  To tylko mija opinia , wiadomo . 


avatar
TZ4Z

20.08.2026 10:07

0

2

Tak jest! Lojalność ponad wszystko 🤩 Redbull się odbuduje 


avatar
olejny

20.08.2026 10:21

1

1

I to bardzo dobra wiadomość. On swoje ugrał, a co jest tajemnicą dla nas. 


avatar
EnderWiggin

20.08.2026 10:26

3

3

Tylko po co? Tak skamlał,.że to już nie jest ściganie się. Czyżby to już było nagle ściganie się, bo wygrywa? Walczy o wygrane i zdobywa podia?


avatar
FanFerrari16

20.08.2026 10:38

4

5

Kurde szkoda miałem nadzieję że odejdzie z F1


avatar
FanForFun

20.08.2026 20:09

2

3

@FanFerrari16  Też miałem taką nadzieję, mam już dość tego buca.


avatar
Danielson92

20.08.2026 11:04

4

4

No i wreszcie koniec tej dramy i szopki pod tytułem Verstappen grozi odejściem z F1. Było wiadome, że nigdzie nie odejdzie. Jak widać za bardzo inne zespoły go nie chciały. Swoim narzekaniem za pewne wywalczył też  lepszy kontrakt w Red Bullu.  W sumie tylko to mu zostało. Swoją drogą Max niczym nie różni się od innych kierowców i też lubi podramatyzowac w mediach. (Piszę to do tych którzy za podobne zachowania potępiali Hamiltona . )

Ale koniec końców dobrze, że został bo to wspaniały kierowca i wielka postać .  Niewiadomo jak długo będą jeździli Hamilton z Alonso. Gdyby tak zabrakło tej trójki to F1 zrobiłaby się bardzo uboga.


avatar
jan5a

20.08.2026 11:21

0

Tak jak mówiłem. Kolejny nieliczny sezon, gdzie nie będzie żadnych roszad. 


avatar
Michael Schumi

20.08.2026 12:53

2

1

W każdym innym teamie nie ma miejsca. Tutaj wie, że budują bolid pod niego, więc jego odejście sprawiłoby, że mieliby kiepsko. No nic, miejmy nadzieję, że wrócą na szczyt. I tak jestem mega zaskoczony, bo to oznacza, że przejedzie z nimi aż 15 sezonów. Mega rekord pod względem lat z jednym teamem.


avatar
CL16

20.08.2026 14:39

3

0

Nie miał Max realnych możliwości. Ferrari podpisało długi kontrakt z Leclerciem, MCL ma Norissa a Mercedes postawi na Kimiego bo to ich dzieciak. Żaden z powyższych zespołów nie sprowadzi Maxa z garza ponad 60 mln euro rocznie i nie zaburzy systemu płac. Jedynie Ferrari mogłoby zrobić coś takiego gdyby Lewis 2 sezon miał taki jak 1 ale na szczęście tak nie jest. Zresztą nie widzę pary Max i Charles. Za dużo zgrzytów i konfliktów by było. Wolę obecne zestawienie. A tak z ciekawości była kiedyś taką sytuacja, że w żadnym zespole nie doszło do zmian kierowców po zakończeniu sezonu i przed startem nowego?


avatar
Skodziarz91

20.08.2026 15:53

0

Pewnie i tutaj jest jakaś klauzula wyjścia w razie kiepskiego samochodu.


avatar
_Maniek_

20.08.2026 17:28

0

2

Szczerze to liczyłem że przejdzie do Mercedesa a Russel do RBR które się rozsypało.  Antek mógł by się dużo od niego nauczyć na kolejne sezony . Teraz nie ma od kogo .


avatar
Frytek

21.08.2026 09:23

1

0

@_Maniek_  czy któryś z wielkich mistrzów potrzebował mentora do nauki? Taki Schumacher, Alonso, Hamilton, Verstappen.  Czy oni potrzebowali się czegoś uczyć od kogoś?  Jak ma się talent to się przychodzi i robi swoje, na początku są błędy, bo szukają granic i na swoich błędach się uczą. 

Nie sądzę aby Antek potrzebował Maxa do nauki, ewentualnie do zdrowej rywalizacji, ale znim takiej by nie bylo. Tylko kierowcy bez naturalnego talentu mówią ze muszą czerpać nauki od lepszych a i tak nigdy się tego nie nauczą.  Żaden mistrz nie mówił ze potrzebuje kogoś do nauki. No może jedynie Rosberg,  nie miał wielkiego talentu ,ale upartością, wieczną nauką i dążeniem do celu wywalczył majstra. Ale wykorzystał nadmierną pewność siebie Lewisa i jego słabości. Dlatego odszedł, bo wiedział ze nic więcej nie osiągnie. To co z łatwością przychodziło Lewisowi, on musiał na to ostro harowac, co ostatecznie go wykończyło 


avatar
_Maniek_

21.08.2026 15:29

0

@Frytek  myślę że tak jak Newey podpatrywał rozwiązania nawet Williamsa taki wielcy mistrzowie podpatrują pewne rzeczy nawet u potencjalnie słabszych kierowców.  Sama jazda i posiadanie rywala w garażu jak Maks była by wielka szkoła . Na pewno mu nie kibicuje jako zawodnikowi ale kierowca jest wybitnym . 


avatar
klarko

21.08.2026 13:14 zmodyfikowany

0

komentarz usunięty


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.